Nie będę już pisać w pierwszej osobie. Nie bardzo mi to wychodzi. Za zgrzyty przepraszam was.
To tyle. Kolejny rozdział może ukazać się dopiero za kilka dni.
Dwunastu gniewnych bigosów
10 lat temu
Voldemot powraca i szykuje się do ostatecznej rozgrywki. Mimo wszelkich znaków na niebie i ziemi, Ministerstwo Magii nie wierzy w to. Aczkolwiek nie wszyscy ufają Ministerstwu i razem z Dumbledorem starają się przekonać do siebie innych czarodziei. Ale czy to właściwie Harry ma pokonać Voldemorta? Czy może ktoś inny ma wykonać tak ważną dla przyszłości świata czarodziei, misję? Czas pokaże.
1 komentarze:
Pierwsza osoba jest łatwiejsza, łatwiej można się wczuć w bohaterkę/bohatera.
Ale Twój wybór ;3
Czekam & Pozdrawiam
Prześlij komentarz
Daj znak zainteresowania i pokaż, że nie jesteś tylko przypadkowym ninja!